Watermelon Refresh | Bling

Lato szalało na dobre za oknem, więc poszalałam też na paznokciach! Barbietkowy róż jaki zazwyczaj okupuje dno szafy (a raczej pudła ...

środa, 17 stycznia 2018

cukiereczki lakierem od Limella

Szybka i łatwa stylizacja z wykorzystaniem lakieru Limella o którym wspominałam w poprzednim poście. Użyłam kolor 025 Grace oraz cukierkową posypkę no name z aliexpress posypaną na mokry top :) Liczyłam, że będzie to kawior, ale nie jestem zawiedziona, bo efekt fajnie wygląda - jedyny minus jest taki, że bardzo szybko się osypuje, więc trzeba będzie go zabezpieczyć topem. Jednak nie sądzę, że zepsuje to efekt ;) Na zdjęciach wyglądała na różowo - kremową, a jest różowo - niebiesko - zielona. Bardzo przypomina te słodkie posypki do lodów, aż chce mi się lata!












❤




wtorek, 16 stycznia 2018

Nowości od limella

Dziś mam dla Was małą zapowiedź połączoną ze wstępną recenzją lakierów Limella. Jest to niemiecka marka od niedawna dostępna na polskim rynku. Oczywiście uwielbiam wszelkie paznokciowe nowinki, ale ostatnimi czasy pojawiło się tyle nowych lakierów hybrydowych, że kupowanie ich wszystkich byłoby mocno kosztowne ;) Dlatego jestem bardzo wdzięczna firmie za możliwość wypróbowania 4 jej lakierów. Poniżej moje pierwsze wrażenia.






Lakiery przychodzą do nas w ładnych buteleczkach, z kolorem i numerem na nakrętce oraz z kropeczką w danym odcieniu z przodu. Przyznam, że zawsze podobał mi się taki sposób oznaczania kolorów, bo patrząc na buteleczkę od razu wiem po którą sięgnąć i nie muszę wszystkich przekręcać :) Ale co w nich najciekawsze, a zauważyłam to dopiero po chwili, lakiery mają żeńskie imiona :) Tak więc przedstawiam Wam moje nowe koleżanki: 

005 Jill



Jill to prawdziwy klejnot, którego pragniemy wszystkie, połączenie seksownego karminu z milionami świetlistych drobinek.




Ładna, brokatowa czerwień - przykuje wzrok każdej sroki. Nada się do klasycznych zdobień, którym doda pazura i szalonych, karnawałowych stylizacji. Kolor transparentny, dla pełnego krycia najlepiej nakładać go na inną czerwień.



019 Sally



Sally - stalowoszary, ciemny, wyrazisty kolor, jeden z tych, który powinna mieć każda z nas w swoim repertuarze.






Grafitowa szarość, dość ciemna, w sztucznym świetle wpada w czerń. Krycie po 1 grubszej warstwie lub 2 cieńszych.





025 Grace



Delikatny, pastelowy taki jest kolor Licerice. Letnie słońce, kwitnący bez i jego zapach niesiony wiatrem.






Kolor od razu przywiódł mi na myśl stary hit "Grace". Moja summer love. Odpowiednik Pink Smile od Semilac - różni się dosłownie minimalnie, widać to tylko gdy trzyma się w dłoni oba wzorniki. Jeżeli miałyście ochotę na Semilaca - już wiecie co robić ;) 






054 Samantha



Ten kolor nas kokietuje, słodka Samantha o której nie zapomnisz nawet w nocy.. ma ogromny atut – świeci się w ciemności.




Neonkowy róż, odrobinę w stylu Barbie - moja wewnętrzna różowa księżniczka skacze z radości :) 










Z tego co mogę wstępnie powiedzieć po malowaniu wzorników - lakiery są dość gęste i dlatego bałam się o efekt gór i dolin. Jednak jestem absolutnie zachwycona poziomowaniem - wierzcie mi lub nie, ale gdy odkładałam pomalowany wzornik i zabierałam się za kolejny na pierwszym kolor ślicznie się wygładzał (dla przykładu Semilac zawsze zostawiał mi grubszą warstwę lakieru na końcówce). Nie zauważyłam tworzących się bąbelków, zapach nie jest drażniący. Póki co nie doszukałam się żadnych wad, mam zamiar jak najszybciej wykonać nimi mani i napisać jak sprawują się na paznokciach :) Limella kosztuje 19,90 za 7ml produktu, więc jest to całkiem rozsądna cena.







Lakiery znajdziecie na www.limella.pl

❤




piątek, 12 stycznia 2018

Less is more

Co jakiś czas nudzą mi się moje piękne, długie szpony i w mojej głowie rodzi się szalony pomysł - skrócić. Tym razem moje dumania zostały poparte stanowczym stwierdzeniem TŻ-ta, że już nie wyglądają estetycznie i pora coś z nimi zrobić. Plus znajdowałam wszędzie piękne stylizacje z krótkimi paznokciami. Słowem - piłuję. To, co działo się w mojej głowie po skróceniu pierwszych trzech - dramat. Jednak mając przed sobą wizję pisania pracy licencjackiej zdecydowałam na trochę odpocząć od długich paznokci. 








Ostatnio dotarł do mnie kolor 925 od Venalisa. Czekałam na niego niecierpliwie, bo usłyszałam że jest idealnym odpowiednikiem Creamy Cookie. I był. Tylko oczywiście nie mój. Dziewczyny z grupy Aliexpress Polska Nails & Tools pokazały zdjęcia - mają piękne, kremowe lakiery, a mój jest brzoskwiniowy. Mimo wszystko postanowiłam go wykorzystać, bo takiego odcienia nie mam w swojej kolekcji. Musiałam położyć 3 warstwy, lakier średnio się poziomował, ale poza tym nie narzekam.






Połączyłam go z czernią od Nailwind oraz domalowałam śnieżynki białym paint gelem od Saviland - z okazji pierwszego w tym roku śniegu ;) Jak zawsze ten żel do zdobień sprawdził się idealnie, polecam go wam z czystym sumieniem. Ja mieszam go z odrobiną białej hybrydy, żeby był rzadszy, tak mi się nim łatwiej pracuje. Odkryłam, że jeżeli przytrzyma się go dłużej w lampie to znika warstwa dyspersyjna i nie trzeba pokrywać go topem - daje to fajny efekt 3D.








❤






Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.