Watermelon Refresh | Bling

Lato szalało na dobre za oknem, więc poszalałam też na paznokciach! Barbietkowy róż jaki zazwyczaj okupuje dno szafy (a raczej pudła n...

poniedziałek, 27 listopada 2017

Jestem nudziarą

Jeżeli istnieje kolor, który uwielbiam mieć na paznokciach bardziej niż róż, to musi należeć do nudziaków. Przy okazji porządków w lakierach postanowiłam nałożyć je na jeden wzornik i przygotować małą recenzję :) Większość moich lakierów pochodzi z aliexpress i szczerze mówiąc jakością są bardzo zbliżone do tych dostępnych na polskim rynku. 





Rosalind 2501

Jasny, cielisty kolor. Krycie dwie warstwy, ładnie się rozprowadza. Jest dość gęsty, więc wymaga więcej pracy, za to nie zalewa skórek.  

Moja ocena: 8/10


Semilac 195 Soft Apricot

Kolor zbliżony do Rosalind, jednak wpadający w różowe tony. Krycie 4 warstwy, kiepskie poziomowanie. Konsystencja ani za gęsta, ani za rzadka. 

Moja ocena: 5/10


Belen 001

Kremowy z nutą beżu. Krycie po dwóch warstwach, dobre poziomowanie. Jeden z najgęstszych jakie posiadam

Moja ocena: 7/10


ChiodoPro Soft 163 

 Cappuccino zbliżony do Belen, w chłodniejszej tonacji. Krycie po dwóch warstwach. Odrobinę rzadkawy, trzeba uważać żeby nie zalać skórek.

Moja ocena: 7/10


Rosalind 13

Ciepły nudziak, do pełnego krycia potrzebne są trzy warstwy. Dobra konsystencja.

Moja ocena: 7/10


CDNSE 10

Jany brąz z rdzawą domieszką. Po pierwszej warstwie jest transparentny, potrzeba trzech do pełnego krycia. Raczej lejący się.

Moja ocena: 6/10


Semilac 202 Grey Brown

Typowy kolor kawy z mlekiem, krycie po 2 warstwach. Konsystencja nie jest ani zbyt gęsta, ani za rzadka. Muszę go jeszcze wypróbować na paznokciach.

Moja ocena:  soon


Rosalind 1592 

Brudny róż. Krycie już po pierwszej warstwie, ale zawsze kładę dwie dla pewności. Gęsty. 

Moja ocena: 6/10


Elite99 1347

Szarość z fioletowymi odcieniami. Krycie dwie warstwy, gęsty.

Moja ocena: 7/10



Wszystkie powyższe lakiery super współgrają z bazą i topem od Semilac. Trudno jest mi określić ich trwałość, ponieważ nieczęsto noszę jedno mani dłużej niż 2 tygodnie. Do tego czasu lakiery zawsze dobrze wyglądały, myślę, że spokojnie można je nosić 3 - 4 tygodnie. Hybrydy zdejmuję frezarką, wiec nie jestem w stanie określić jak się odmaczają. 



poniedziałek, 20 listopada 2017

Gwiazdki i pastelowy róż

Wracam po dwóch tygodniach z nowym postem, niestety jesienna pogoda działa na mnie depresyjnie i mam brak wszelkiej weny twórczej 😔 Jest mi zimno i smutno, ale dziś nie o tym 😊 W jednym z instagramowych konkursów udało mi się złapać dwa kolorki z nowej kolekcji Bussiness Line od Semilaca - 195 Soft Apricot i 202 Grey Brown. Od początku byłam ich ciekawa, ale cena zupełnie studziła moje zapędy. Dlatego bardzo się ucieszyłam, że mam okazję je wypróbować.






Kolory są przepiękne, nie mogłam się na nie napatrzeć, gdy tylko odkręciłam buteleczki i malowałam nimi wzornik. Po prostu szał! Już następnego dnia od otrzymania przesyłki postanowiłam wykorzystać je w stylizacji. Na pierwszy ogień poszedł Soft Apricot, delikatny nudziak, o barwie różowo - brzoskwiniowej. Z ogromnym zapałem wzięłam się do malowania i... klapa. Okazuje się, że krycie w przypadku tego lakieru to jakaś katastrofa. Musiałam nałożyć cztery warstwy, żeby nie było prześwitów, za to porobiły mi się góry i doliny. Udało mi się trochę uratować to mani dodając czarne gwiazdki, które skupiają wzrok oraz nakładając matowy top.





I tu chciałabym zaznaczyć, że czytałam informację zamieszczoną na stronie Semilaka - Kolory z biznesowej kolekcji Semilac należą do grupy pasteli. Rekomendujemy ich aplikację na biały podkład (lakier hybrydowy budujący SemiHardi White lub 001 lakier hybrydowy UV Hybrid Semilac Strong White). Ale naczytałam się też recenzji, że nie jest to konieczne i dałam im wiarę. Później dowiedziałam się, że sporo osób ma problem z jasną kolorówką Business Line. A szkoda, bo kolory są naprawdę idealne. Po dłuższym namyśle nie widzę sensu w nakładaniu białego koloru bazowego, bo to wydłuża czas wykonywania mani.






 ❤

poniedziałek, 6 listopada 2017

Czerwone wino, szron i disco

Minęły dwa dni i czerwień z poprzedniej stylizacji zążyła mi się znudzić, więc przychodzę z kolejnymi paznokciami. Po dość szalonym dniu w pracy nie chciało mi się bawić w żadne wzorki, za to chodził za mną kolor użyty do zdobienia halloweenowego do imitacji spływających kropli krwi. 




Nie byłabym sobą, gdyby paznokcie się nie świeciły, więc poza burgundem wykorzystałam brudną biel z efektem szronu na mokro oraz złoto. 





Złoto to Gold Disco od Semilac, piękny ale niewdzięczny lakier. Jest to w gruncie rzeczy przezroczysty kolor z brokatem, przez co wymaga wielu warstw do krycia, dodatkowo spływa, więc na wolnym brzegu mam go zawsze za dużo.



Biel to I'm gel polish z aliexpress, chociaż nie jest to czysta biel, raczej z domieszką ecru. Na nim szron no name również z ali, który nadał kolorowi bazowemu dużo bielszą barwę. W słońcu delikatnie mieni się na czerwono i zielono.



And the last but not least czyli król tej imprezy - Nailwind nr 1336. Kolor jest po prostu cu.do.wny, ale krycie to jakaś tragedia, tu ok 4-5 warstw i na przedłużonych końcach nadal przebija.



Co powiecie na taką stylizację? :)






niedziela, 5 listopada 2017

Czerwony i wściekły

Na chwilę jesień odpuściła i wyszło słońce, a ja nie mogłam się doczekać, aż wypróbuję piękną czerwień od Neess na sobie. Aby dodać stylizacji więcej życia wykorzystałam również kolor 120 od Allepaznokcie oraz holo flakes od Born Pretty




Płatki holo dają niesamowity efekt, kładłam je na lepką warstwę bazy od Neess. Lakier ma miły zapach, w odróżnieniu do bazy, plus krótszy pędzelek dzięki czemu łatwiej się nią pracuje.





Moje kwadraty zdążyły mi się znudzić, więc wróciłam do migdałków. Przy okazji zdałam sobie sprawę, jak bardzo kocham ten kształt i uwielbiam mieć długie paznokcie :)


Paznokcie przedłużyłam reinforcementem od GDCOCO. Lubię w nim mleczną barwę, która nadaje paznokciowi naturalniejszy wygląd, ale jego zapach jest wręcz okropny. 




Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.